Konstruktywizm w architekturze skandynawskiej

Remont przeszedł do kolejnego etapu i pozostanie w nim na dłużej.

Podłoga

Poprzednio pisałem o zdejmowaniu wykładziny i wymianie płyt. Kto ma dwa kciuki i, gdy w kuchni w okolicy wodno-kanalizacyjnej nie było podłogi, podłączył prowizorycznie zmywarkę? Plan był dobry: w końcu każda godzina spędzona na ręcznym zmywaniu naczyń to godzina niespędzona na remontowaniu. Okazało się tylko, że podłączenie do kanalizacji było trochę zbyt prowizoryczne. Nie było tak źle, bo:
- miałem na tyle przytomności umysłu, by nie włączać zmywarki gdy jestem poza domem albo śpię
- wełna mineralna po wysuszeniu jest jak nowa
- mam domowy osuszacz powietrza, bo wcześniej mieszkałem w Wielkiej Brytanii

Tak więc wpuściłem pod podłogę jakiś litr wody. Albo dwa. W efekcie dołożyłem sobie jakąś godzinę pracy na wyciągnięcie i rozłożenie kawałków wełny oraz dzień przestoju na suszenie.

Płyty, gdzie trzeba, wymienione. Zamiast dawnej wykładziny PCV, układamy panele. Obecnie w jednym pokoju i kawałku kuchni. Panele montuje się za pomocą systemu click, to znaczy wsuwa się krawędź panelu w drugi panel i wtedy powinny zrobić click, ale zwykle nie robią, i trzeba zrobić click gumowym młotkiem.



Ściany

Eksperymentalnie w jednej sypialni położyliśmy panele Fibo Basic. To są płyty drzewno-cementowe. Mają kilka zalet: nie zawierają kleju (a więc nie ulatnia się z nich nic szkodliwego), nie chłoną wilgoci, dodają odrobinę izolacji cieplnej (niewiele, i dobrze, bo nie chcemy mieć docieplenia po niewłaściwej stronie folii paroizolacyjnej) i dużo izolacji akustycznej. Ta firma głównie produkuje materiały do sal koncertowych, studiów nagraniowych itp., rozszerzyli asortyment o panele do domowego użytku. Różnica jest słyszalna na pierwszy rzut ucha. A że wszyscy w domu lubimy muzykę i nie mamy pewności, czy sąsiedzi podzielają nasz gust, może się przydać.

Co potem można z tym zrobić? Można zostawić, jak ktoś lubi taki styl. Można pomalować farbą kredową, położyć tynk wapienny, boazerię, len. Wszystko inne też się da, ale bez sensu by było tracić właściwości.

Instalacje

Na pierwszy rzut oka zdawało się, że wszystkie gniazdka nie mają uziemienia. Po bliższych oględzinach wyszło, że połowa ma, ale nie w postaci bolca jak w Polsce, tylko blaszek u góry i na dole. Czyli standard Schuko. Na szczęście współczesne europejskie wtyczki są dostosowane do obu standardów.

Druga połowa faktycznie nie miała. Przy czym przy wymianie okazało się, że instalacja jest trójprzewodowa. Co więcej, gniazdka wewnątrz mają odpowiednie elementy do uziemienia, tylko nie ma wyprowadzenia na zewnątrz. Nawet widziałem podobne w sklepie budowlanym, da się nadal kupić, są minimalnie tańsze od uziemionych. Widocznie oryginalny właściciel domu postanowił zaoszczędzić parę koron w kompletnie bezsensowny sposób.

Narzędziowo

Nadal jestem zakochany w zagłębiarce. Tnie wszystko, co pod nią wrzucam. Deski, listwy? Wiadomo. Płyty drzewno-cementowe? Żaden problem. Zobaczmy co zaleca producent paneli podłogowych. Ręczną piłę, zwariowali? Przecież nie jestem Amiszem, ani nie mam nadmiaru wolnego czasu. Na logikę zagłębiarka powinna dać radę, jeśli jej założyć tarczę do laminatu, z małymi zębami. Trzeba by kupić, ale co szkodzi najpierw wypróbować to co mamy, zwykłą tarczę do drewna. O, idealnie równe cięcie? No to nie trzeba.

Zrobiło się ciepło, więc stanowisko do cięcia i szlifowania wyleciało na zewnątrz. Sąsiadom nie przeszkadza, zresztą tutaj prawie każdy majsterkuje, remontuje albo tnie drzewo opałowe. 



A żeby była nowoczesność w domu i zagrodzie, dorzuciłem trochę laserów. Jeden do mierzenia odległości, bo po dziesiątym pomiarze taśmą przez całą długość pokoju zawalonego materiałami budowlanymi nagle przestałem go uważać za zbędny gadżet. I laser krzyżowy 3x360 stopni, jak to genialnie przyspiesza pracę i poprawia precyzję, zwłaszcza w trudno dostępnych miejscach. 

Oprócz remontu

A tak poza tym w okolicy:
- rzeźba Picassa w Kristinehamn
- pokaz rycerski w Gullspang (na który się spóźniłem)
- sarny, łosie, jeziora, rzeki i w ogóle okoliczności przyrody    


 

 

Komentarze