Konstruktywizm w architekturze skandynawskiej
Remont przeszedł do kolejnego etapu i pozostanie w nim na dłużej. Podłoga Poprzednio pisałem o zdejmowaniu wykładziny i wymianie płyt. Kto ma dwa kciuki i, gdy w kuchni w okolicy wodno-kanalizacyjnej nie było podłogi, podłączył prowizorycznie zmywarkę? Plan był dobry: w końcu każda godzina spędzona na ręcznym zmywaniu naczyń to godzina niespędzona na remontowaniu. Okazało się tylko, że podłączenie do kanalizacji było trochę zbyt prowizoryczne . Nie było tak źle, bo: - miałem na tyle przytomności umysłu, by nie włączać zmywarki gdy jestem poza domem albo śpię - wełna mineralna po wysuszeniu jest jak nowa - mam domowy osuszacz powietrza, bo wcześniej mieszkałem w Wielkiej Brytanii Tak więc wpuściłem pod podłogę jakiś litr wody. Albo dwa. W efekcie dołożyłem sobie jakąś godzinę pracy na wyciągnięcie i rozłożenie kawałków wełny oraz dzień przestoju na suszenie. Płyty, gdzie trzeba, wymienione. Zamiast dawnej wykładziny PCV, układamy panele. Obecnie w jednym pokoju i kawałku kuchni. Panele ...